Spoglądam na drzwi i widzę trzy postacie. To pewnie te osoby które wymienił nam przed chwilą Zayn. Harry ich znał? Napewno..
- Cześć Harry! - krzyczy biało włosa dziewczyna, podbiega do Harry'ego i rzuca mu się na szyję ,a przy tym całuję go po całym lewym policzku. Co do cholery?!
- Hej.. - odpowiada chłopak po czym ją stawia na ziemię i wyciera scałowane miejsce.
- Cześć - macha mu kolejna dziewczyna ,a on się tylko uśmiecha.
- Siema! - krzyczy blondyn i z wielką siłą łapię za Harry'ego dłoń przysuwając się do siebie po czym odbija się od jego ramienia.
- Cześć wam - mówi Harry z wymuszonym uśmiechem.
- To jest Anastazja - mówi Zayn. Nagle wszystkie oczy skierowane są na mnie. Patrzę na wszystkich oprócz Harry'ego.
- Cześć, jestem Gemma - mówi biało włosa dziewczyna po czym podajemy sobie dłonie i je ściskamy.
- Ethan, miło cię poznać - mówi blondyn. - Was również - uśmiecham się. Ta jedna dziewczyna nie raczyła się ze mną zapoznać więc postanowiłam ją zignorować.
- Więc jesteś..? - zaczyna Gemma. Spoglądam w końcu na Harry'ego szukając u niego jakiejkolwiek pomocy. Nawiązujemy kontakt wzrokowy i w końcu się odzywa.
- To.. To moja koleżanka - łapie mnie za ramię. Och, a więc jestem jego koleżanką? Świetnie. Dziewczyna który nie raczyła się ze mną zapoznać wywraca oczami ,a Ethan z Gemmą stoją i nas obserwują. Stoimy w niezręcznej ciszy.
- Dobrą zamówiliście pizze - odzywa się Zayn. Wszyscy na niego spoglądają ,a ten siedzi na krześle przy naszym stoliku i głaszcze się po brzuchu. Patrzę na pizzę która jest w większości zjedzona przez chłopaka i zaczynam się śmiać. - Zostawiłeś coś dla nas? - pytam go ,a on wskazuje palcem na resztki. Wszyscy się śmieją oprócz Harry'ego oczywiście. - Pójdę zapłacić - oznajmia Harry i od nas odchodzi.
- Więc.. skąd się znacie? - pyta Ethan.
- Och.. Harry dopisał się do mojej klasy. Spotkaliśmy się raz w parku, potem do mnie przyszedł i przyszliśmy w końcu tutaj coś zjeść - mówię. Nie powiedziałam większości ale po co skoro on może to zrobić. Nie chce też nic mówić o pocałunku i jego pijanym zachowaniu. Może znają go z lepszej strony?
- Czyli jesteście tylko kolegami? - pyta Gemma, widzę zmartwienie w jej oczach ale dlaczego? Może pomyśleli ,że jestem jego dziewczyną?
- Tak, tylko kolegami z klasy - uśmiecham się, a w tym czasie Harry wraca.
- Zapłaciłem - mówi chowając portfel do swojej tylniej kieszeni w jeansach. - Co? - odzywa się po chwili. Kiedy odwracam od niego wzrok zauważam ,że wszyscy się na niego patrzeli.
- Może byście chcieli pojechać z nami do galerii? Mieliśmy zamiar najpierw zjeść tutaj ale trochę czasu minęło ,a my powinniśmy już się tam znajdować - mówi Gemma.
- Nie - odpowiada od razu Harry. Łapie mnie za nadgarstek po raz setny i przemawia ponownie.
- Właśnie mieliśmy wychodzić - powiedział. Widziałam jak jej twarz pochmurniała.
- Może jed..
- Powiedziałem nie. Dzięki za propozycje, ale naprawdę muszę odprowadzić Ane - kłamię.
- Nie! Zaczekaj Harry, to naprawdę świetny pomysł - wcinam się. Nagle Harry patrzy na mnie wzrokiem zabójcy ,a Gem i Ethan się do siebie uśmiechają.
- Więc ruszamy! - powiedział blondyn zanim Harry cokolwiek mógł powiedzieć. Wszyscy ruszyli w stronę wyjścia. Kiedy znajdowaliśmy się już na zewnątrz stanęliśmy jeszcze na chwilkę i Zayn zaczął mówić. - Macie może samochód? - spytał.
- Tak - powiedziałam wskazując na białego mercedesa Harry'ego.
- To twoje auto? - spytała Gem. - Nie, to Harry'ego. Ja nie mam nawet prawa jazdy - zaśmiałam się.
- W porządku, jedźcie za nami - uśmiechnęła się i cała grupka weszła do czarnego vana.
- Musiałaś? - spytał Harry wchodząc do auta.
- O co ci chodzi? I tak zostaję u ciebie na noc. Co byśmy robili przez ten cały czas? - uśmiechnęłam się do niego. Spojrzeliśmy się na siebie ,a ja w tym czasie złapałam go za dłoń którą trzymał na zmianie biegów. - Dobra, wygrałaś - krzyknął. Miałam nadzieję ,że będzie taki uśmiechnięty przez resztę dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz