sobota, 23 stycznia 2016

Rozdział 22

Spoglądam na drzwi i widzę trzy postacie. To pewnie te osoby które wymienił nam przed chwilą Zayn. Harry ich znał? Napewno..
- Cześć Harry! - krzyczy biało włosa dziewczyna, podbiega do Harry'ego i rzuca mu się na szyję ,a przy tym całuję go po całym lewym policzku. Co do cholery?!
 - Hej.. - odpowiada chłopak po czym ją stawia na ziemię i wyciera scałowane miejsce.
 - Cześć - macha mu kolejna dziewczyna ,a on się tylko uśmiecha.
 - Siema! - krzyczy blondyn i z wielką siłą łapię za Harry'ego dłoń przysuwając się do siebie po czym odbija się od jego ramienia.
 - Cześć wam - mówi Harry z wymuszonym uśmiechem.
 - To jest Anastazja - mówi Zayn. Nagle wszystkie oczy skierowane są na mnie. Patrzę na wszystkich oprócz Harry'ego.
 - Cześć, jestem Gemma - mówi biało włosa dziewczyna po czym podajemy sobie dłonie i je ściskamy.
 - Ethan, miło cię poznać - mówi blondyn. - Was również - uśmiecham się. Ta jedna dziewczyna nie raczyła się ze mną zapoznać więc postanowiłam ją zignorować.
 - Więc jesteś..? - zaczyna Gemma. Spoglądam w końcu na Harry'ego szukając u niego jakiejkolwiek pomocy. Nawiązujemy kontakt wzrokowy i w końcu się odzywa.
 - To.. To moja koleżanka - łapie mnie za ramię. Och, a więc jestem jego koleżanką? Świetnie. Dziewczyna który nie raczyła się ze mną zapoznać wywraca oczami ,a Ethan z Gemmą stoją i nas obserwują. Stoimy w niezręcznej ciszy.
 - Dobrą zamówiliście pizze - odzywa się Zayn. Wszyscy na niego spoglądają ,a ten siedzi na krześle przy naszym stoliku i głaszcze się po brzuchu. Patrzę na pizzę która jest w większości zjedzona przez chłopaka i zaczynam się śmiać. - Zostawiłeś coś dla nas? - pytam go ,a on wskazuje palcem na resztki. Wszyscy się śmieją oprócz Harry'ego oczywiście. - Pójdę zapłacić - oznajmia Harry i od nas odchodzi.
 - Więc.. skąd się znacie? - pyta Ethan.
 - Och.. Harry dopisał się do mojej klasy. Spotkaliśmy się raz w parku, potem do mnie przyszedł i przyszliśmy w końcu tutaj coś zjeść - mówię. Nie powiedziałam większości ale po co skoro on może to zrobić. Nie chce też nic mówić o pocałunku i jego pijanym zachowaniu. Może znają go z lepszej strony?
 - Czyli jesteście tylko kolegami? - pyta Gemma, widzę zmartwienie w jej oczach ale dlaczego? Może pomyśleli ,że jestem jego dziewczyną?
 - Tak, tylko kolegami z klasy - uśmiecham się, a w tym czasie Harry wraca.
 - Zapłaciłem - mówi chowając portfel do swojej tylniej kieszeni w jeansach. - Co? - odzywa się po chwili. Kiedy odwracam od niego wzrok zauważam ,że wszyscy się na niego patrzeli.
 - Może byście chcieli pojechać z nami do galerii? Mieliśmy zamiar najpierw zjeść tutaj ale trochę czasu minęło ,a my powinniśmy już się tam znajdować - mówi Gemma.
 - Nie - odpowiada od razu Harry. Łapie mnie za nadgarstek po raz setny i przemawia ponownie.
 - Właśnie mieliśmy wychodzić - powiedział. Widziałam jak jej twarz pochmurniała.
 - Może jed..
 - Powiedziałem nie. Dzięki za propozycje, ale naprawdę muszę odprowadzić Ane - kłamię.
 - Nie! Zaczekaj Harry, to naprawdę świetny pomysł - wcinam się. Nagle Harry patrzy na mnie wzrokiem zabójcy ,a Gem i Ethan się do siebie uśmiechają.
 - Więc ruszamy! - powiedział blondyn zanim Harry cokolwiek mógł powiedzieć. Wszyscy ruszyli w stronę wyjścia. Kiedy znajdowaliśmy się już na zewnątrz stanęliśmy jeszcze na chwilkę i Zayn zaczął mówić. - Macie może samochód? - spytał.
 - Tak - powiedziałam wskazując na białego mercedesa Harry'ego.
 - To twoje auto? - spytała Gem. - Nie, to Harry'ego. Ja nie mam nawet prawa jazdy - zaśmiałam się.
 - W porządku, jedźcie za nami - uśmiechnęła się i cała grupka weszła do czarnego vana.
 - Musiałaś? - spytał Harry wchodząc do auta.
 - O co ci chodzi? I tak zostaję u ciebie na noc. Co byśmy robili przez ten cały czas? - uśmiechnęłam się do niego. Spojrzeliśmy się na siebie ,a ja w tym czasie złapałam go za dłoń którą trzymał na zmianie biegów. - Dobra, wygrałaś - krzyknął. Miałam nadzieję ,że będzie taki uśmiechnięty przez resztę dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz